„Jeśli
komuś daleko do Lwowa, aż strach”, jak pisze we wstępie do trzeciego
tomu swojego Alfabetu Lwowskiego Jerzy Janicki, to na pewno nie profesor
Zofii Zielińskiej, redaktorowi seniorowi „Postępów Biochemii”, a w
latach 1973 – 2000 redaktorowi naczelnemu naszego kwartalnika, która 29
lipca tego roku obchodzi Swoje Dziewięćdziesięciolecie.
To Pani oddała w nasze
ręce, parafrazując Mariana Hemara „chorągwi drzewce, byśmy ją cało
nieśli do domu”, to Pani nałożyła na nas odpowiedzialność za losy
czasopisma w przyszłości. To duży ciężar, ale będziemy go dźwigali z
godnością, pamiętając, że naukowe czasopiśmiennictwo w języku polskim to
także część naszej narodowej spuścizny.
W dniu Pani Urodzin,
oprócz życzeń wielu lat w zdrowiu, naręczy kwiatów, uśmiechów i
uścisków, a także podziękowań za tyle lat poświęconych Polskiemu
Towarzystwu Biochemicznemu oraz „Postępom Biochemii” - Autorom,
Czytelnikom i Redaktorom czasopisma - w Ich imieniu oraz w imieniu
Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Biochemicznego do życzeń dołączam
fragment książki Jerzego Janickiego mówiący o nieznanej bliżej stronie
Pani Profesor zainteresowań historią polskiej nauki. A przecież korzenie
polskiej nauki tkwią, oprócz Krakowa, Paryża, Warszawy, Berlina, Londynu
i Zurichu, także na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, świetnej
uczelni, której profesorem w latach 1920-1941 był Jakub Karol Parnas.
Jerzy Janicki pisze o tym na stronie 137 wspomnianej książki w
następujący sposób:
„... na zebraniu
członków Polskiego Towarzystwa Biochemicznego, które odbyło się w Łodzi
w dniu 6 września 1963 r. zapadła uchwała następującej treści: - III
zwyczajne Walne Zebranie Członków Polskiego Towarzystwa Biochemicznego
postanowiło, iż doroczna nagroda Towarzystwa za najlepszą pracę
doświadczalną z zakresu biochemii, wykonaną w kraju nazywać się będzie
nagrodą imienia JAKUBA KAROLA PARNASA, jednego z największych
biochemików polskich i światowych, nauczyciela i wychowawcy polskich
kadr biochemicznych.
W długim rejestrze
tych ‘kadr biochemicznych’, (...) znajduje się dziś m.in. profesor
Leszek Tomaszewski w Warszawie, doktor Włodzimierz Antyporowicz,
emerytowany dziś ordynator Centralnego Szpitala Kolejowego w Międzylesiu
pod Warszawą, profesor PAN Bronisław Halikowski, wrocławski profesor
Tadeusz Baranowski, profesor Tadeusz Korzybski, którego powojenne prace
umożliwiały produkcję polskiej penicyliny. Pierwsi trzej byli
uczestnikami wspomnianej sesji naukowej, poświęconej pamięci ich
mistrza, a ich referaty pomieszczone w 38 numerze czasopisma „Postępy
Biochemii”, z których korzystałem przy opracowaniu tej noty, udostępniła
mi profesor Zofia Zielińska – prawdziwa skarbnica wiedzy o Parnasie. To
z jej zbiorów pochodzą taśmy z nagranymi wspomnieniami Parnasa-juniora
(...)”, doktora Jana Oskara Parnasa (zmarł w 1995 roku), ordynatora
oddziału chirurgicznego w Człuchowie”.
Przedrukowano za zgodą
Autora; Jerzy Janicki „A do Lwowa daleko aż strach...”, tom 3 Alfabetu
Lwowskiego wydany po raz pierwszy w 1996 roku przez Polską Oficynę
Wydawniczą „BGW” w Warszawie.
/-/
Sławomir Pikuła
Powrót do:
strony głównej